
Za tydzieñ na normalnej skoczni w Whistler skoczkowie stan± do walki o olimpijskie z³oto. Nasz najlepszy skoczek - Adam Ma³ysz jutro z³o¿y przysiêgê olimpijsk±, a w poniedzia³ek odleci ju¿ do Kanady. Podczas zawodów w Klingenthal, "Orze³ z Wis³y" w³±czy³ siê w walkê z najlepszymi w tym sezonie zawodnikami, co zaowocowa³o drug± pozycj± we wspomnianym konkursie.
"Na pewno czujê, ¿e Austriacy zaczynaj± siê mnie baæ. To da³o siê zauwa¿yæ podczas konkursów, a tak¿e po wypowiedziach rywali, którzy s± strasznie mocni. Sami zauwa¿yli, ¿e dochodzê do formy. Na igrzyskach bêdzie walka. I to ostra!" - zapowiada Ma³ysz.
"To dla mnie niesamowite wyzwanie. Przyznam, ¿e zaczynam „mieæ nerwa". Ju¿ wcze¶niej trochê mia³em. A im bli¿ej startów, tym bêdzie tego wiêcej. Dok³adnie wiem, ¿e oczekiwania s± niesamowite, tym bardziej po konkursie w Klingenthal. Ale i ja sam w sobie wywo³a³em co¶ takiego, ¿e jeszcze bardziej uwierzy³em, ¿e mogê, ¿e jestem w stanie. W ¶rodê wszyscy dostali równe warunki i od razu poziom by³ zupe³nie inny" - dodaje Wi¶lanin.
"Planowali¶my od pocz±tku, ¿e lecimy ósmego. £ukasz Kruczek tak samo. On zmieni³ jednak zdanie i uzna³, ¿e lepiej wybraæ siê wcze¶niej, by ch³opcy siê zaaklimatyzowali. Teraz trudno powiedzieæ, które rozwi±zanie jest lepsze. Lecieæ, siedzieæ bezczynnie do dziesi±tego czy jedenastego i czekaæ, by pierwszy raz skoczyæ, czy polecieæ pó¼niej i „wej¶æ" z marszu? Moim zdaniem lepsza jest druga opcja, lecz nie bêdê siê na ten temat wypowiada³. A je¶li chodzi o sam lot, to na pewno wola³bym podró¿owaæ z ch³opakami, bo w wiêkszej grupie zawsze ra¼niej. Teraz sam z³o¿ê przysiêgê w Warszawie. Mam jednak Roberta Matejê i Maæka Maciusiaka, wiêc nie bêdê p³aka³" - zapewnia skoczek.
¬ród³o: "Przegl±d Sportowy"